Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmelowa kawa jest najlepsza w nocy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karmelowa kawa jest najlepsza w nocy. Pokaż wszystkie posty

23 lipca 2020

Od Karo – "Karmelowa kawa jest najlepsza w nocy"

akcja wątku rozgrywa się dnia 20.07.665

Ze snu wybudził go ból głowy, spowodowany zamętem umysłowym. Otworzył niechętnie oczy i oprócz trzech drobnych, szklanych butelek ujrzał też butelkę wody, na której ściankach zalegała para wodna. Chwycił butelkę i pochłonął połowę pozostałego napoju. Jego dalsze działania polegały na sprawdzeniu zegara, który pokazywał godzinę ósmą, następnie odblokował telefon za pomocą odcisku palca, a jego skrzynkę mailową, SMS-y i wszystko co możliwe przepełniała jedna wiadomość: koniec świata. Skrzywił swoją minę i zaczął przeglądać inne wiadomości, wszystkie wskazywały na to samo, nieznana grupa przestępcza wykradła i umieściła w sieci datę potencjalnego końca świata. Zajebiście. Myślał, że nic gorszego nic czynsz i alimenty nie ma, a jednak znalazł się koniec świata. Powstal z łóżka i swawolnym krokiem ruszył w stronę drobnej kuchni, gdzie wlał wodę do czajnika i włączył funkcje gotowania. Bez używania łyżeczki, niczym prawdziwy pro-barista wsypał karmelowej kawy, jedynej, która pozostała w szafie do kubka, a później zalał proszek. Ledwo wziął łyk kawy, a już usłyszał wibracje telefonu z drugiego pokoju. Odebrał go z zirytowanym tonem i usłyszał głos swojej bliskiej koleżanki:
Karo? To ty?
– Nie... Święty Patrycjusz. Dlaczego zakłócasz mój poranny spokój?
– Słyszałeś wiadomości? Musimy się spotkać, od pół godziny siedzę w kawiarni i próbuje się do ciebie dodzwonić, a ty nic nie odbierasz, co się z tobą dzieje?!
Dziewczyna się rozłączyła, nie dając mężczyźnie możliwości, musiał zjawić się w kawiarni, inaczej jego koniec świata nadejdzie dziś. Chwilę później był już na miejscu, znalazł towarzyszkę i usiadł przy niej. Zaczęli rozmawiać o zaistniałej sytuacji, zamawiając pierwszą kawę, drugą, trzecią (trzecią z ciastkiem!), czwartą i tak do piętnastej. Gadali siedem godzin. Zaczynając od końca świata, kończąc na lnianych topach w tej nowej galerii. Jej jasna burza włosów wyjątkowo dziś falowała, nadając wdzięku niebieskim oczom. W końcu usłyszał zdanie "Muszę iść", a ona bez słowa wyszła. On został, musiał dokończyć kawę, poza tym musiał też zapłacić. Jego oczom ukazały się kolejne włosy, tym razem bardziej rude i bardziej dłuższe. Jak powszechnie wiadomo (choć tak naprawdę niewiadomo), Karo przepadał za rudymi dziewczynami, więc to nie dziwne, że akurat ona przykuła jego uwagę. Mimo wszystko wyczuwał w niej coś niebezpiecznego, coś co napewno mogło go zaniepokoić. Opuścił wszystkie te myśli i wychynął z krzesła, by wyjść z kawiarni, lecz chyba rudowłosa wpadła na ten sam pomysł, lecz bez jego wiedzy, gdyż wpadł na nią.

Elaine?
Moje pierwsze opko na CZ, trochę słabe, no ale cóż ¯\_()_/¯